Polecane zdjęcia

Dwa największe portale fotograficzne w ostatnim tygodniu polecały moje zdjęcia. Na portalu ONEPHOTO, decyzją fotografujących zdjęcie pt.: „NIE dla bandy czworga” przez 3 dni było zdjęciem polecanym i wisiało na głównej stronie portalu. Z tej okazji wywiązała się ciekawa dyskusja – LINK do zdjęcia. Zapraszam do mojej GALERII na ONEPHOTO.

 

Portal PLFOTO umieścił moją fotografię (z gawronem) w kategorii DNO (Dużo Niezłych Obrazków).

Moja GALERIA na PLFOTO.

Własność prywatna

      Człowiek, wyposażony w rozum i wolną wolę, z natury dąży do zdobywania wszystkiego, co służy jego dobru. Nikt nie dysponuje cudzymi pieniędzmi tak rozważnie, jak dysponuje się własnymi. Prywatne jest lepsze, bo ma konkretnego właściciela, który o swoją własność będzie dbał. Jeśli zaś nie zadba, to zbankrutuje i jest to normalne. Natomiast o państwowe zakłady, czyli własność podatników, nikt specjalnie nie dba ‐ ani politycy, ani wybrani przez nich zarządcy. W „państwowych” instytucjach świadczone usługi są świadczone na niskim poziomie. Dlatego uważam własność prywatną za najlepszą formę własności.

      W świetle katolickiej doktryny społecznej własność prywatna zawsze była uważana za najlepszą formę własności. Znajduje to wyraz w nauce wielu doktorów kościoła, poniżej kilka przykładów:

św. Paweł Apostoł:  ”Kto nie chce pracować, niech też nie je.”

św. Tomasz z Akwinu: „Każdy bardziej troszczy się o to, co należy do niego, niż o to, co jest wspólną własnością wszystkich albo grupy ludzi.”

Papież Leon XIII w swej encyklice Libertas aprobował wyłącznie własność prywatną, traktując jednocześnie własność wspólną jako sprzeciwiającą się prawu natury.

Papież Jan XXIII zauważa, iż likwidacja własności prywatnej miałaby być pogwałceniem prawa boskiego i naturalnego.

Jan Paweł II w encyklice Centesimus Annus stwierdza, iż własność prywatna, mająca najbardziej osobowy charakter jest podstawą „dla autonomii i rozwoju osoby.”

      Czyż Bóg nie obdarował nas wolną wolą? Jeżeli człowiek może dowolnie kierować swoim postępowaniem, to tym bardziej może dowolnie gospodarować swoją własnością.

      Jeżeli ktoś bardziej chce zgłębić temat własności prywatnej w świetle nauczania Kościoła, polecam rozważania  Michała Wojciechowskiego „Własność prywatna w Biblii”.

NIE! dla „Bandy Czworga”

Na kilku forach posługuję się wyrażeniem Janusza Korwina Mikke: NIE! dla „Bandy Czworga” i obserwuję oburzenie wielu osób, zarzucających mi „wykrzykiwanie poglądów” i tzw. „trolling”. Zapewne poprawność polityczna w modzie, ale…PRAWDA jest radykalna i kontrowersyjna. Jeżeli ktoś mówi prosto w oczy, że obecne elity polityczne doprowadzają do zrujnowania Polski, że szerzy się kradzież publicznych pieniędzy i korupcja – to to jest kontrowersyjne……

System socjalistyczny, który od wielu lat buduje „Banda Czworga” – czyli PiS, PO, PSL i SLD prowadzi nasz kraj do bankructwa.

Polska jest zadłużona na 865 miliardów zł co daje na 1 statystyczną osobę 23 tys. długu. Co sekundę dług publiczny powiększa się o 6 tys. zł. Do tego ledwo dysząca gospodarka, bieda, brak wolności, ogromna rozrastająca się ciągle biurokracja. Scenariusz Grecji czy Argentyny zbliża się wielkimi krokami. Rząd pana premiera Tuska wziął pieniądze z funduszu rezerwy demograficznej, czyli pieniądze odłożone na czarną godzinę, które nie powinny być używane do łatania budżetowych wydatków. Nie sądzicie Państwo, że zabieranie tych pieniędzy to Alarm!?

Dalej, system socjalistyczny zmusza nas do pracy na kilka etatów by móc „związać koniec z końcem”. Nie mamy czasu na życie rodzinne, żyjemy w ciągłym pośpiechu. System zachęca do pracy „na czarno”. Przez tak wysokie podatki towary w sklepach i usługi są drogie (paliwo w Polsce najdroższe na świecie), mniej konkurencyjne. Nie stać nas na towary i usługi, ale również i na  dzieci. Przez to maleje wielkość obrotów – co przekłada się na zmniejszenie miejsc pracy i większe bezrobocie.

PODATKI W POLSCE (2011)

                                           System podatkowy w Polsce jest bardzo skomplikowany, bazuje na kilkukrotnym opodatkowaniu tych samych, raz zarobionych pieniędzy. Sprzyja korupcji (od łapówki nie płaci się ZUS-u ani dochodowego).  Ok. 80% zarobionych pieniędzy oddajemy państwu.

A skąd te 80%?:

DOCHODOWY PIT: 18,32%

Składka zdrowotna NFZ: (jej część, której nie możemy odliczyć od dochodowego)  1,25% 

W rzeczywistości płacimy go więcej, gdyż jest ukryty jeszcze w cenach nabywanych towarów i usług.

 

VAT: nie płaci go przedsiębiorca, tylko zawsze KONSUMENT, nie tylko w sklepie, ale również w rachunkach (prąd, gaz, inne usługi) najczęściej wynosi 23% (na część artykułów jest niższy).

Uśredniając, VAT wynosi 15% (wynik z podzielenia kwoty VAT do podstawy PIT)

 

CŁO: na niektóre towary jest wysokie, na inne nie ma go wcale. Cło płacimy za towary sprowadzone spoza UE (w tym paliwa). Stawka od 1,7% do 6,0%. Płaci go oczywiście KONSUMENT – jest ukryty w cenach netto towarów. Po oszacowaniu liczymy 3%

 

AKCYZA: nakładana przez Rząd, podobnie jak cło, ukryta jest w cenach netto towarów (alkohole, papierosy, paliwa). Po oszacowaniu liczymy 3%

 

INFLACJA: czyli spadek wartości pieniądza, średnio szacujemy na 3%

 

ZUS: jest tak skonstruowany, że część płaci pracodawca, a część pracownik. Ale przecież wiadomo, ze w praktyce to pracownik musi zarobić na to, co zapłaci za niego pracodawca. Składka jest przymusowa, a ZUS jest bankrutem! Wnioski należy wyciągnąć samemu.

Kwoty ZUS są nam odbierane przed naliczeniem podatku PIT, więc ich podstawa naliczenia jest jeszcze wyższa – tzw. ubruttowiona.

19,52%      – ubezpieczenie emerytalne

6%             - ubezp. rentowe

2,45%       – ubezp. chorobowe

1,67%       – ubezp. wypadkowe

2,45%       – Fundusz Pracy

0,1%         - FGŚP

RAZEM: 32,19% – i to przed naliczeniem PIT

 

INNE: Koncesje, kary nakładane na kluczowych operatorów (np. TPSA), przez co drożeją ich usługi. Szacujemy na 3%

 

SUMUJEMY (choć zapewnie coś pominęłam):

18, 32%                PIT

1,25%                   Składka zdrowotna NFZ

15%                      VAT

3%                        CŁO

3%                        AKCYZA

3%                        INFLACJA

32,19%                 ZUS

3%                        INNE

———————————————————

78,76%                SUMA

Dokładne wyjaśnienie wyliczeń znajduje się tutaj:

Gdyby lewaccy politycy wprowadzili uczciwie jeden podatek 80 % - nikt by ich nie dopuścił do rządzenia. A tak, przy różnych metodach opodatkowania tworzy się wiele „ciepłych posad” do ich pobierania i nie mniej „ciepłych posad” do ich rozdawania.

 

Tak mamy dziś, a jak powinno być – o tym niebawem.

Na zakończenie przydługiego wpisu przypominam piosenkę o długu publicznym:

Janusz Korwin Mikke w Kielcach

W sobotę (20 sierpnia 2011) uczestniczyłam w spotkaniu z p. Januszem Korwinem Mikke, liderem Nowej Prawicy – jedynej konserwatywnej i prawicowej partii w Polsce. Od dłuższego czasu obserwuję jego poglądy i wiem, że to o czym mówi, to jedyny, LOGICZNY program naprawy dla naszego państwa.
Zapowiedź fotograficzna ze spotkania:


Więcej zdjęć na BLOGU mojego Tomeczka.

A tutaj video-relacja ze spotkania z p. Januszem Mikke, poprzedzona wystąpieniem p. Wojtka Zarzyckiego:

Polecam też artykuł autorstwa Marcina Jarosza i Mateusza Kołodzieja o naszym słynnym niemagistrze:

Słynny „Niemagister” jedynką na liście Nowej Prawicy! Przeczytaj jego nieprawdopobny życiorys.

Wojciech Zarzycki – słynny „Niemagister” ze Staszowa ma być „jedynką” na świętokrzyskiej liście kandydatów do Sejmu z Kongresu Nowej Prawicy. W sobotę w Kielcach odbyła się konwencja wyborcza tego ugrupowania z udziałem lidera Janusza Korwina-Mikke.
Na sobotnie spotkanie z jednym z najbardziej charyzmatycznych polskich polityków, do sali konferencyjnej w Hotelu Kongresowym przy Alei Solidarności w Kielcach przybyło grubo ponad sto osób. – Dziwię się, że Was tylu przyszło. Szczerze mówiąc myślałem, że będzie góra 30 osób, a tu taka niespodzianka – mówił Mikke.

Oprócz niego, w konwencji udział wzięli Piotr Adamczyk – prezes Nowej Prawicy w regionie świętokrzyskim, a także piątka niepotwierdzonych jeszcze oficjalnie kandydatów partii do sejmu z list regionu świętokrzyskiego: Dawid Lewicki, Agata Banasik, Michał Łosiak, Kornel Kasprzak i Wojciech Zarzycki. Ten ostatni, znany nauczyciel ze Staszowa przymierzany jest jako „jedynka” do list z regionu Świętokrzyskiego. To byłaby wielka sensacja – staszowski „Niemagister” zasłynął swoimi wystąpieniami w całej Polsce. Ciekawe jak jego popularność przełoży się na wynik w wyborach. Ich ostateczny kształt po-znamy w poniedziałek, bo zatwierdzeniu kandydatów przez władze partii w Warszawie.

Życiorys Wojtka Zarzyckiego jest niezwykle barwny. Swego czasu był na ustach całej Polski, wystąpił w programie Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny „MdM”. Zasłynął z najdłużej prowadzonej głodówki przeciwko głupocie, z przerwą od godziny 12 do 13 na obiad i wieczorną medytację. Protestował na staszowskim Rynku, na plaży w Golejowie. To także twórca nowej skali ocen, którą chciał wprowadzić w szkole. Miała ona wyglądać następująco: 1 – bardzo dobry, aczkolwiek ręce i nogi opadają, 2 – bardzo dobry, aczkolwiek mizerny, 3 – bardzo dobry, aczkolwiek nie beznadziejny , 4 – genialny, 5 – szalony, 6 – cudowny. Proponował również, aby ocenę semestralną i końcową ustalał uczeń bądź inna kompetentna osoba, jak matka, babcia, dziadek, narzeczona lub każdy, kto umie czytać i pisać.

Wojciech Zarzycki już jako licealista był zawsze w czołówce, wśród najlepszych. Nic więc dziwnego, że bez problemu dostał się na matematykę na Uniwersytet Warszawski. Tu również był wśród prymusów. „Niemagister” wyszedł później. Jak twierdzi, „nie zrobił tytułu, ponieważ widział w życiu tylu idiotów obdarzonych tytułami, że nie chce mieć z taką bandą nic wspólnego”.

Po studiach podjął pracę w Liceum Ogólnokształcącym w Staszowie, gdzie uczył matematyki i informatyki. Zasłynął z nietypowych metod nauczania. W trakcie lekcji za pomocą rysunków, malując na tablicy pieski oraz kotki, wyjaśniał uczniom podstawy przedmiotów ścisłych. Na zajęcia przychodził przebrany raz za płetwonurka, innym razem za żołnierza radzieckiego, czasem kazał się nosić uczniom na krześle po korytarzu. Jego ulubioną maskotką, z którą nigdy się nie rozstawał, był pluszowy Alf. Wprowadził własny system ocen – stawiał siódemki, ósemki, dziewiątki, a nawet „koziołki-matołki”. Przed ośmioma laty został zwolniony, jak podano „ze względu na brak kwalifikacji do nauczania jakiegokolwiek przedmiotu”. Kiedy odszedł ze szkoły, rozpoczął słynne głodówki.

Dzisiaj utrzymuje się głównie z udzielania korepetycji. Na jego temat krąży wiele opinii. Niektórzy na jego widok pukają się w głowę i mówią: „Wariat”. Inni wysyłają do niego swoje dzieci na prywatne lekcje, bo jak mówią któż, jak nie Wojtek, lepiej wytłumaczy matematykę czy informatykę. Zapisy na „korki” trzeba składać z wyprzedzeniem, bo „Niemagister” ma czas wypełniony po brzegi. Z jego wykładów korzystają także studenci między innymi krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej czy kieleckiego Uniwersytetu , którzy specjalnie urywają się z zajęć, żeby przyjechać do Staszowa.

„Niemagister” to także fundator licznych nagród dla staszowskiego liceum, które niegdyś kończył i z którego został wyrzucony.

Przez ostatnie półtora roku prowadził świetlicę w budynku Liceum Ogólnokształcącego imienia Wyszyńskiego. Po publikację o jego działalności między innymi w Echu Dnia, zabroniono mu i jego wolontariuszom działania na ternie szkoły. Świetlicę Hades przeniesiono do baru a następnie do jednego z budynków przy Pałacu Łazienkowskim w Staszowie.

Eksmisja świetlicy z LO Wyszyńskiego:

 

Orlik 2012

Sport (i warunki do jego istnienia np. boiska) powinno się tworzyć, gdy ludzie od dołu chcą coś robić, budowanie 2012 stadionów (pomysł ministra Drzewieckiego z okazji Euro 2012) i myślenie, że z tej okazji ludzie zaczną uprawiać sport to nieporozumienie.
A poniżej przykład jak się wydaje nie swoje pieniądze na nie swoje cele:












backstage:

Jeszcze więcej zdjęć na blogu mojego męża Tomka.