Z okazji świąt Zmartwychwstania Pana życzę odrzucenia i znienawidzenia wszelkiego grzechu. Wtedy poczujemy prawdziwie radość zmartwychwstania. Alleluja!
Archiwa kategorii: Pod prąd
Medycyna a firmy farmaceutyczne. Szkodliwość szczepień.
Brawo dla Pani doktor Nancy Banks!
Na studiach medycznych studiujesz to, co ktoś inny uznał za właściwe dla ciebie. Na początku XX wieku fundacja Rockefellera i fundacja Carnegie przez finansowanie szkół medycznych przejęła dziedzinę medycyny alopatycznej. Większość młodych lekarzy opuszczając uczelnie nawet nie kwestionują tego czego się uczą. Mówią sobie, „tego się nauczyłem i tak będę postępować, to musi być prawdą”. Do tego istnieje niezwykle rozległa propaganda przemysłu farmaceutycznego, która ma ogromne zasoby do propagowania swoich produktów. Więc po kilku latach mamy ludzi, którzy wyszli ze szkół medycznych i mają stać się autorytetem. Ich pacjenci mają zaufanie, ale autorytet który im nadano jest tylko w postaci papieru.
O odwróceniu się od dzisiejszej medycyny nie może być mowy, równałoby się to z katastrofą całego kartelu farmaceutycznego. A kto miałby odpowiedzieć za ogromną ilość uszkodzeń organizmów dzieci, choroby i śmierć milionów osób.
Każdy lekarz, który jest dociekliwy i zaczyna samodzielnie myśleć, dochodzi do takich właśnie wniosków, ale jeżeli o tym mówi to traci pracę. Wszędzie są ludzie, którzy dbają o to byś zapewniał „standard opieki”, który nie ma nic wspólnego z właściwą opieką. Wszyscy lekarze podlegają niejako inkwizycji przemysłu farmaceutycznego.
Nowoczesna farmakologia zamieniła się w biznes, w którym nauka spełnia funkcję tylko usługową. Jednak zamiast szukać skutecznych leków na prawdziwe plagi trapiące ludzkość, takie jak rak czy cukrzyca, przemysł farmaceutyczny zajmuje się dziś nabijaniem sobie kabzy w łatwy sposób.
Dr. Andre Alexander Kulisz, lekarz naturopatyczny (San Antonio, Texas): „Szkoda, że zwolennicy szczepień chcą przymuszać zwolennikow nie szczepienia do szczepień. Polska to wolny kraj (tak przynajmniej było jak o Polsce słyszałem ostatni raz) i przymus do poddawania sie procedurom medycznym jest wyjęty bezposrednio z podrecznika Dr. Mengele.
Leczę dzieci z katastrofalnych odczynów poszczepiennych codziennie. W tym dzieci kilkoro polskich lekarzy.
I jeszcze jedno: lekarze w Polsce nie praktykuja medycyny, oni praktykują rozporadzenia ministerstwa zdrowia, sanepidu i innych.
Profesor Dr Majewska o szkodliwości szczepień:
Dr Suzanne Humphries, praktykująca nefrologię (lekarz nerek) – „Szczepienia nigdy nie były bezpieczne i nie jest możliwe by kiedykolwiek mogły być. Każde szczepienie zaburza funkcjonowanie naturalnego procesu immunologicznego ciała. Lekarz nie wie jak dbać o układ odpornościowy, bo lekarz nie był tego uczony w szkołach medycznych.”
Dr Urszula Krupa mówi o skutkach ubocznych szczepień:
Dzieci szczepione i nieszczepione – porównanie:
Instytut Roberta Kocha (instytucja naukowa Federalnego Ministerstwa Zdrowia w Niemczech) przeprowadził badania dotyczące zdrowia wśród grupy 18 tysięcy dzieci, następnie wykonano wiele analiz, ale żadna nie dotyczyła związku szczepień ze zdrowiem dzieci.
Nieprzetworzone dane zostały podane do publicznej wiadomości. Wykorzystała to Angelika Kögel-Schauz i przeanalizowała je pod kontem zdrowia dzieci i jego jakości w związku ze szczepieniami. http://www.efi-online.de/ I co wyszło? Nie szczepione dzieci są zdrowsze!
Inne porównanie:
| Lekarze o szczepieniach:„To jest niewiarygodne, jak naukowcy mogą twierdzić, że choroba Heinego-Medina zniknęła po szczepionkach, skoro zniknęła również w innych częściach świata, gdzie szczepienia nie były rozpowszechnione.” dr Robert Mendelsohn„Większość szczepień BCG zastosowana w takich krajach jak Szwecja, nigdy nie chroniła przeciwko chorobie w okresie dzieciństwa. Jednym słowem szczepienia te były zbyteczne.” Prof. Walgen Szwecja„W USA do tej pory nigdy nie szczepiono przeciwko gruźlicy, a mimo tego spadek zachorowań na tę chorobę jest dokładnie taki sam jak w Anglii czy innych krajach europejskich, w których masowo szczepionkę tę stosowano.” Prof. Thomas McKeown „Szczepienia przeciwko gruźlicy przeprowadzone w Australii były przyczyną ponad 600 przypadków śmierci dzieci.” „Prowokacja utajonego wirusa uważana jest za niebezpieczną ewentualność każdej procedury szczepień.” „Wszystkie szczepienia powodują efekt wprowadzania trzech wartości krwi w strefę charakterystycznej dla raka i białaczki. (…) Szczepionki wytwarzają skłonności do zachorowań na raka i białaczkę.” „Sami wywołujemy choroby i sami zmierzamy w kierunku masowych zachorowań na raka oraz do uszkodzeń mózgu poprzez używanie szczepionek.” „W przypadku dzieci ryzyko szczepień jest o wiele większe niż ewentualne korzyści z niego płynące.” „W końcu zamieniliśmy coś, co zwykle jest relatywnie drobną chorobą, na istotnie poważną chorobę. Zamiast samemu wziąć odpowiedzialność za nasz system odpornościowy, próbujemy rozwiązać każdy problem, wstrzykując szczepionkę. Drażnimy przez to nasze ciało, czyniąc z siebie coraz bardziej chory i zagrożony gatunek. W ten sposób stajemy się chodzącymi „bombami zegarowymi”. „Nie istnieje żaden sposób, aby dowiedzieć się, kiedy ukryty wirus zacznie działać i kiedy otrzymana szczepionka wywoła prowokację choroby.” „Jest olbrzymia ilość danych wskazujących, że szczepienia dzieci czynią więcej szkody niż pożytku.” „Największym zagrożeniem dziecięcych chorób zakaźnych są kłamstwa, że niebezpieczne i nieefektywne masowe szczepienia mogą zabezpieczyć przed tymi chorobami.” „Według nas mamy wystarczająca ilość powikłań poszczepiennych systemu immunologicznego żeby poprzeć narastające publiczne żądania badań nad alternatywnymi metodami zabezpieczeń przed chorobami zakaźnymi.” „Każde szczepienie niesie za sobą pewne ryzyko i może produkować odwrotną reakcję u niektórych ludzi… generalnie jest więcej poszczepiennych komplikacji niż korzyści.” „Oficjalne dane pokazują, że w USA szczepienia zakrojone na szeroką skalę nie zdały egzaminu, żeby uzyskać zadawalający efekt poprawy zachorowalności chorób przeciwko którym szczepiono.” „Do wielu przypadków śmiertelnych spowodowanych praktyką szczepień dodać należy długoterminowe ryzyko, którego nie można określić…” „Trzeba podkreślić, że bardzo realną możliwością jest, że szczepionki są zanieczyszczone zwierzęcymi wirusami mogącymi spowodować poważne choroby w późniejszym życiu (stwardnienie rozsiane, rak, białaczka itd). Musimy zdawać sobie z tego sprawę niezależnie od tego czy szczepienia działają czy nie.” „Jedyną bezpieczną szczepionką jest ta, która nigdy nie została użyta.” „Szczepienia są potwornym, nieślubnym dzieckiem błędu i ignorancji, które nigdy nie powinny mieć miejsca w higienie czy medycynie. Nie wierzcie w szczepienia – ogólnoświatową iluzję, tę nienaukową praktykę, zabobon z konsekwencjami mierzonymi łzami i cierpieniem bez końca…” „Szczepienia nie zabezpieczają, a raczej powodują zwiększenie skłonności do zachorowań na ospę obniżając siłe witalną i naturalną odporność. Miliony ludzi zmarło na ospę, na którą zachorowali już po zaszczepieniu.” „Szczepienia przeciwko ospie są bardziej ryzykowne niż sama ospa…” „Według mojego przekonania, które podziela ją inni zawodowcy, jest w USA blisko 10.000 przypadków rocznie syndromu nagłej śmierci (SIDS), które są powiązane z którymś ze szczepień rutynowo podawanym dzieciom.” „Wiele jest głosów twierdzących, że szczepionki Salka I Sabina przeciwko polio, produkowane z małpich nerek, są bezpośrednio odpowiedzialne za główny wzrost białaczki w USA.” „Żadna partia szczepionki nie może być uznana za bezpieczną zanim nie poda się jej dzieciom.” „Szczepionki zawierające żywe wirusy, na przykłąd przeciwko grypie lub polio, mogą w każdym przypadku powodować choroby przeciwko którym były podane.” „Neurobiologom, takim jak ja, nie sposób sobie wyobrazić, żeby tak duża ilość rtęci, jaką wstrzykuje się niemowlętom, była obojętna dla rozwijającego się mózgu i zdrowia dziecka”. |
Dr Jerzy Jaśkowski:
„Możliwości wystąpienia reakcji ubocznych po podaniu szczepionki DPT (przeciw błonicy, kokluszowi, tężcowi) są jak 1 – 1.750, podczas gdy możliwość śmierci z powodu zachorowania na koklusz jest jak 1 – 5.000.000.
Dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku.
Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem.
Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku.
Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm zdrowych dzieci w 2 – 4 roku życia, nastąpił dopiero w latach 90 ubiegłego roku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych.
Nikt również nie wyjaśnia rodzicom, że szczepienie uodparnia na 3-7 lat, więc szczepiąc 6 letnie dziecko spowodujemy, że może ono zachorować w np. 20 roku życia, kiedy to przebieg choroby jest znacznie cięższy. Nikt nie wyjaśnia rodzicom, że naturalne przebycie choroby daje odporność dożywotnią.
W 1980 roku autyzm diagnozowano u 1 na 10 000 dzieci.
W roku 2004 autyzmem było dotknięte 1 dziecko na 166.
W USA w 2010 roku na autyzm choruje już 1 na 100 dzieci, a wśród chłopców 1 na 50/60.
Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość rtęci zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia.
O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10.000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (…) koszt produkcji jednej szczepionki – ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów.”
Pokonać AUTYZM
SZCZEPIENIA NAJSKUTECZNIEJSZA METODA LECZENIA?!
Gdańsk
11.11.2010
dr Jerzy Jaśkowski
W związku z faktem gazetowym, że obecnie w XXI wieku, najlepszą metodą leczenia wszystkiego co się da, są szczepienia, po zapoznaniu się z obowiązującymi aktami prawnymi mam poważne wątpliwości co do roli lekarza w tym businessie.
Wygląda po prostu, że zmusza się lekarzy do generowania zysku konkretnych firm, które zapewniają sobie przychylność ministerstwa pod postacią wpisywania na listy tzw. obowiązkowych i zalecanych szczepień i wydawania odpowiednich rozporządzeń.
Ministerstwo od wielu lat stosuje przymus szczepień dzieci i młodzieży, nie biorąc zupełnie pod uwagę aktualnego stanu wiedzy na temat powikłań poszczepiennych, ani też skutku synergizmu tych szczepionek w organizmie. Pragnę przypomnieć, że obecnie dziecko do drugiego roku życia, otrzymać może nawet ponad 20 szczepień, a w sumie w obiegu jest ponad 250 szczepionek.
Wydaje się, że od ok. 20 lat Polskę można nazwać państwem prawa? Wydaje się również, że od wielu lat KONSTYTUCJA stanowi najwyższą ustawę prawną i każdy PT Obywatel może się do tego aktu prawnego odwoływać bezpośrednio.

Zatem zarówno art. 38 i 39 Konstytucji, jak i art. 68 obwiązują w każdej sytuacji. Artykuły te mówią wprost: cyt.:
Art. 38: ”Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.”
Art.39: ”nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez wyrażenia dobrowolnie zgody.”
Art.68: ”1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia,”
Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.
W tej sytuacji, inne akty prawne muszą być w zgodzie z tym podstawowym dokumentem – także, a może przede wszystkim, rozporządzenia.
Jeżeli więc Konstytucja stwierdza, że każdy pacjent ma wolną wolę, to dlaczego stosunkowo niskiej rangi urzędnik, może w tym konkretnym przypadku – szczepień, bez żadnych konsekwencji prawnych dla siebie, pozbawić człowieka woli w majestacie i prawa i przy wykorzystaniu autorytetu państwa.
A właściwie nie tylko może pozbawić możliwości decydowania o sobie, ale jednocześnie tenże urzędnik nie bierze żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje.
Już w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta jako wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach. W dokumencie tym określa się, że KAŻDY ma prawo do cyt:
„- poszanowania swojej osoby ludzkiej,
- samodecydowania [do informacji o stanie zdrowia i PROPONOWANYCH PROCEDURACH LECZNICZYCH wraz z ryzykiem i przewidywaną korzyścią, do decydowania o zgodzie lub odmowie zgody na działania medyczne],
- poszanowania integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa swojej osoby [do NIEDOKONYWANIA DZIAŁAŃ MEDYCZNYCH BEZ WYRAŻENIA ZGODY] chyba, że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja lekarza jest konieczna, niepoddawania się badaniom naukowym bez zgody i oceny komisji etycznej.”
Pragnę przypomnieć, że w Polsce na podstawie obowiązującej Konstytucji i ustaw została opracowana już przed 10 laty KARTA PRAW PACJENTA, którą Minister Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości.
Ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej natomiast podaje, że cyt: „pacjent ma prawo do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowę – po uzyskaniu odpowiednich, wystarczających informacji.”
Jak jednoznacznie wynika z przytoczonych i obowiązujących przepisów, podstawą działalności lekarza jest zgoda pacjenta, na takie lub inne działanie medyczne. Mówi o tym jednoznacznie także Dziennik Ustaw z 1997 roku nr 28 pozycja 152 art. 25 i dalsze, a w szczególności:
Art. 33
1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym.
2. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem.
3. Okoliczności, o których mowa w ust. 1 i 2, lekarz odnotowuje w dokumentacji medycznej pacjenta.
Art. 34
1. Lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta, po uzyskaniu jego pisemnej zgody.
2. Przed wyrażeniem zgody przez pacjenta w sytuacji, o której mowa w ust. 1, lekarz ma obowiązek udzielenia mu informacji zgodnie z art. 31.
3. Lekarz może wykonać zabieg lub zastosować metodę, o której mowa w ust. 1, wobec pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia pisemnej zgody, po uzyskaniu zgody jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela lub gdy porozumienie się z nim jest niemożliwe – po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.
4. Jeżeli pacjent ukończył 16 lat, wymagana jest także jego pisemna zgoda.
5. W sytuacji, o której mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepis art. 32 ust. 6.
6. Jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.
7. Lekarz może wykonać czynności, o których mowa w ust. 1, bez zgody przedstawiciela ustawowego pacjenta bądź zgody właściwego sądu opiekuńczego, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy.
O okolicznościach, o których mowa w ust. 3-7, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej pacjenta.

Oprócz przepisów prawnych także Kodeks Etyki Lekarskiej normuje zasady postępowania lekarza w stosunku do pacjenta, a w szczególności art. 13 i 15 cyt:
Art.13
1. Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia.
2. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały.
3. Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanych korzyściach związanych z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego postępowania medycznego.
Art. 15
1. Postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. Jeżeli pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody, powinien ją wyrazić jego przedstawiciel ustawowy lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem.
2. W przypadku osoby niepełnoletniej, lekarz powinien starać się uzyskać także jej zgodę, o ile jest ona zdolna do świadomego wyrażenia tej zgody.
3. Wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta może być dopuszczone tylko wyjątkowo w szczególnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób.
4. Badanie bez wymaganej zgody pacjenta lekarz może przeprowadzić również na zlecenie organu lub instytucji upoważnionej do tego z mocy prawa, o ile nie stwarza ono nadmiernego ryzyka zdrowotnego dla pacjenta.
W razie nie uzyskania zgody na proponowane postępowanie, lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką lekarską.
Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 lutego 1989 roku [OSNKW 5-6/1989, poz.42] stwierdził, że cyt:
„życie każdego człowieka niezależnie od wieku, stanu zdrowia i reprezentowanego poziomu wiedzy, stanu rodziny i realnej społecznej przydatności, jest wartością powszechną podlegającą jednakowej ochronie prawnej. [Pacjent] udzielając zgody
na interwencję medyczną pozwala lekarzowi na naruszenie integralności w ustalonym zakresie, co stanowi przedmiot zgody.”
EUROPEJSKA KOMISJA BIOETYCZNA przewiduje, że cyt.:
„Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby jej poddanej. Osobie tej należy udzielić uprzednio odpowiednich informacji o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencji i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdym czasie swobodnie cofnąć zgodę.”
Jak wiadomo Polska na mocy Układu Stowarzyszeniowego z `Unią Europejską, już od 1991 roku jest zobowiązana dostosować swoje prawo do prawa wspólnotowego.
Jak również powszechnie wiadomo od kilku lat jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, na co politycy szczególnie często się powołują.
Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że za nieletnie dzieci odpowiedzialność nie tylko etyczną ale i prawną ponoszą rodzice, chyba że prawomocnym wyrokiem sąd w konkretnym przypadku stanowi inaczej.
Ten może przydługi wstęp jednoznacznie wskazuje podstawy prawnej działalności służby zdrowia. Tak więc musi nastąpić jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy szczepienia profilaktyczne [nie lecznicze] są działalnością służby zdrowia w zrozumieniu prawa, czy też nie są. Jeżeli są, to bezwzględnie powinny być stosowane przytoczone przepisy.
Jeżeli natomiast szczepienia enigmatycznie zwane profilaktycznymi nie są leczeniem ani żadną inną formą działalności lekarzy to powinna zostać opracowana ustawa dająca podstawę prawną dla urzędników, do stosowania przymusu bezpośredniego. Pragnę przypomnieć, że obecnie obowiązująca Ustawa zezwala na stosowanie przymusu tylko i wyłącznie w przypadku ogłoszenia epidemii na danym terenie.
Należy mieć na uwadze wynikające konsekwencje ze stosowania takiego przymusu bezpośredniego. Wiadomo, że w chwili obecnej tylko policja posiada takie uprawnienia.

Otóż jeżeli na skutek zastosowania przymusu bezpośredniego, łamania praw pacjenta, polegających na naruszeniu nietykalności cielesnej, wystąpią skutki uboczne, powikłania po szczepieniu, to kto ponosi odpowiedzialność zarówno prawno-karną, jak i cywilno-odszkodowawczą?
Innymi słowy kto ma wypłacić rodzinie dziecka odszkodowanie, jak i płacić rentę jeżeli zachodzi taka potrzeba i w jakiej wysokości. Wiadomo, że spraw takich znacznie w ostatnim okresie przybywa. Ostatnie prace naukowe [drukowane w Polsce] nie pozostawiają żadnej wątpliwości o występowaniu poważnych powikłań poszczepiennych [prace prof. Doroty Majewskiej].
Podkreślamy, sprawa szczepień zwanych profilaktycznymi w świetle obowiązujących przepisów wygląda bardzo dziwnie. Decyzję o zakresie stosowanych szczepień, rodzaju zakupionej szczepionki, podejmuje urzędnik nie zawsze najwyższego rzędu i w dodatku nie będący lekarzem praktykiem [co ma miejsce coraz częściej], wręcz ludzie zupełnie nie związani z medycyną [vide Państwowy Zakład Higieny], a w związku w wykonaniem tej decyzji przez lekarza, pacjent lub jego rodzina roszczą pretensje do konkretnego zakładu służby zdrowia. Innymi słowy dlaczego lekarz ma płacić za decyzje administracyjne dotyczące np. zakupu nietrafnej szczepionki? vide szczepionka koreańska!

Sytuację pogarsza fakt tajemniczości, tj. nieinformowania [niepublikowania zasad wprowadzania określonego rodzaju szczepionki] społeczeństwa o rodzaju i zasadach wprowadzanych szczepień. Kalendarzyk tzw. szczepień obowiązkowych jest ustalany w tajemnicy przez wąskie grono nikomu nie znanych urzędników. Nigdzie nie publikuje się ani zasad zakupu tej lub innej szczepionki, ani motywów jej wprowadzenia do kalendarzyka.
Dlaczego nawet na stronie Ministerstwa Zdrowia brak jakichkolwiek uzasadnień wprowadzenia tej,a nie innej szczepionki w tym, a nie w innym miesiącu?
Dlaczego brak podstaw naukowych [prac naukowych] uzasadniających wprowadzenie takiej, a nie innej szczepionki i korzyści wynikających ze stosowania tej szczepionki?
Dlaczego brak informacji o sumach wypłacanych firmom farmaceutycznym w związku z zakupem takiej, a nie innej szczepionki? Przecież ustawa o zamówieniach publicznych jest jawna!
Innymi słowy dlaczego eksperymenty z dopuszczeniem tej, a nie innej szczepionki są tajne i nie stanowią integralnego załącznika do decyzji ministerstwa o wprowadzeniu szczepień?
Jak wyraźnie jest to widoczne, zostały naruszone zasady prawne obowiązujące w POLSCE.
OGRANICZONA została w poważnym zakresie wolność obywatelska poprzez zniesienie zasady zgody pacjenta na stosowanie określonego eksperymentu, zabiegu na swoim ciele.
Decyzje za nie ubezwłasnowolnionego prawnie obywatela podejmuje urzędnik stosunkowo niskiego szczebla, nie posiadający kompetencji merytorycznych.
Wytworzona sytuacja jest jawnym czynnikiem korupcjogennym firm farmaceutycznych, będących żywotnie zainteresowanych wprowadzeniem swoich szczepionek na polski rynek. W kręgach medycznych mówi się wprost, że dopuszczenie tej, a nie innej szczepionki na rynek, to są co najmniej kluczyki do samochodu klasy mercedes S.
Innymi słowy, jeżeli przyjmiemy, że szczepionka jest lekiem [a nie jest, przynajmniej w świetle obowiązującego obecnie prawa] to dlaczego w Polsce nie ma obywatel prawa wyboru rodzaju firmy, której szczepionkę chciałby stosować? Mamy przykłady zakupu szczepionek koreańskich za przysłowiowego laptopa.
Jest zrozumiałym, że część szczególnie osób biednych, ze względów finansowych, kupiłaby najtańsze szczepionki, ale jest także duża grupa ludzi, których stać na lepsze. Niestety w Polsce okazuje się, że wszyscy są ubezwłasnowolnieni i zależni, także co do zakupu, od tajnej decyzji urzędnika [lub grupy urzędników], narażonego na korupcje w sposób niewyobrażalny. Co taka sytuacja ma wspólnego z prawem pacjenta co do wyboru metody leczenia?
Dlaczego kolejne rządy tolerują od wielu, wielu lat taką niejednoznaczną sytuację?

Kolejny korupcjogenny problem powstaje z powodu dokonywania zakupów szczepionek bez stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Wiadomo, że niektóre instytucje nie posiadające w statucie prawa handlu sprzedają szczepionki, zamiast zajmować się kontrolą czystości i stanem higieny. Od dłuższego już czasu sprzedażą szczepionek zajmują się np. stacje sanitarno-epidemiologiczne – jak pogodzić sytuację kontroli ze sprzedażą?
Aby nie być gołosłownym podam konkretny przykład. Od września 1999 roku epidemiolodzy z pionu sanitarnego ostrzegali o grypie i przypominali o konieczności szczepienia. Nic to, że w większości nie byli lekarzami, a inżynierami. Jak można to sprawdzić kampania ta była szeroko nagłaśniana w prasie i telewizji, doprowadzając do „braku szczepionek” w sprzedaży. Grypa minęła w połowie lutego 2000r. Dopiero 29 lutego 2000r. podano do publicznej wiadomości fakt wyhodowania tego wirusa, który był odpowiedzialny za minioną grypę. Okazało się, że był to zupełnie inny szczep od tego, którym szczepiono ludzi. Szczepionkę z nowo odkrytym wirusem można będzie wprowadzić do sprzedaży najwcześniej za 6 – 8 miesięcy. Czyli prawie rok po minięciu epidemii. W ten prosty sposób doszło do wyłudzenia od kilku milionów osób sporej sumy pieniędzy. Było to w sumie ponad miliard złotych powodując niepotrzebne zubożenie społeczeństwa i kraju [pieniądze wywieziono za granicę]. Czy takimi sprawami nie powinno się zająć CBA lub pokrewne służby?
Kolejne skandale to tzw. ptasia – strata 50 milionów złotych wyrzuconych w błoto tylko w Polsce, czy też świńska grypa – kilka miliardów w skali Europy.
Tak więc, jeżeli musi być stosowany przymus szczepień [a nie musi], to należy opracować podstawy prawne jego stosowania. Obecna schizofrenia prawna [jedna osoba podejmuje decyzje i wydaje społeczne pieniądze, a inna łamiąc prawo dokonuje przymusowego zabiegu i bierze odpowiedzialność za ten zabieg i jego skutki] rozmywa odpowiedzialność za decyzje i jest potencjalną przyczyną licznych nadużyć finansowych. W kręgach medycznych mówi się oficjalnie, że 30 % ceny szczepionki idzie na „łapówki”.
Lekarz jest „wolnym zawodem” i z zasady ma decydować o metodzie leczenia, a nie być ubezwłasnowolnionym do wykonywania instrukcji i procedury.
KSIĄŻKI O SZKODLIWOŚCI SZCZEPIEŃ:
1. ”Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty”, która zawiera wypowiedzi wielu innych lekarzy, którzy potępiają szczepienia i dzisiejszą medycynę. 
„W końcu zamieniliśmy coś, co zwykle jest relatywnie drobną chorobą, na istotnie poważną chorobę. Zamiast samemu wziąć odpowiedzialność za nasz system odpornościowy, próbujemy rozwiązać każdy problem, wstrzykując szczepionkę. Drażnimy przez to nasze ciało, czyniąc z siebie coraz bardziej chory i zagrożony gatunek. W ten sposób stajemy się chodzącymi „bombami zegarowymi”.
Dr Block
„Szczepienia są potwornym, nieślubnym dzieckiem błędu i ignorancji, które nigdy nie powinny mieć miejsca w higienie czy medycynie. Nie wierzcie w szczepienia – ogólnoświatową iluzję, tę nienaukową praktykę, zabobon z konsekwencjami mierzonymi łzami i cierpieniem bez końca…”
Prof Chas Rauta, Universytet Perguia, Italy , (New York Medical Journal, lipiec, 1899)
2. „Szczepienia w pytaniach i odpowiedziach dla myślących rodziców” - dr Aleksander Kotok
3. „Od lekarza do grabarza” - Jerzy Maslanky.
4. „Zdrowie na własne życzenie” – Józef Słonecki.
śp. Rafał Gajowniczek
W tych ostatnich dniach minęła 3 rocznica śmierci mojego brata Rafała Gajowniczka. Jego choroba i odejście okazały się WIELKIM BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM.
Ufam, że w Niebie mam świętego.
Przeczytajcie jego rozważanie pt.: Klucz do Nieba:
Fragment homilii księdza Tomasza Bielińskiego o śp. Rafale Gajowniczku:
Zlikwidować koryto
20 lat istnienia po-okrągłostołowej polityki socjalistycznej (PiS, PO, PSL, SLD); okradania nas i marnowania setek miliardów złotych, to fatalny stan finansów publicznych; kulejąca gospodarka; ogromna, niewydolna biurokracja i rosnący dług.
I bardzo proszę nie nabierać się na słowo kryzys. „To nie kryzys, to rezultat” – jak mawiał Stefan Kisielewski, ja dodam: to rezultat polityki SOCJALISTYCZNEJ.
A jak jest?
- Polska jest zadłużona na ponad 800 mld zł + biliony zobowiązań względem emerytów i rencistów.
- ZUS – to największe finansowe oszustwo w ponad 1000 letniej historii Polski.
Z wyliczeń wynika, ze przez 20 lat istnienia III RP, każdy z czynnych zawodowo Polaków zapłacił na ZUS 220 tys. zł. (rocznie płacimy na niego ok. 11 tys. zł ze składek ale i z podatków, które łoży rząd na utrzymanie tego molocha) co daje kwotę 5 BILIONÓW 720 miliardów zł, czyli 6 razy tyle ile wynosi dług zagraniczny. A teraz ZUS jest bankrutem! Co się stało z tymi pieniędzmi?
- budżet Państwa jest zawsze w większości marnowany na rozrastającą się biurokrację. W połowie 2011 roku liczba urzędników przekroczyła 700 tys. i dalej rośnie. W najbliższych miesiącach zostanie zatrudniony milionowy urzędnik! Z ich pracy nie ma żadnego pożytku.
Ta cała masa urzędników produkuje (i będzie produkować) coraz więcej przepisów, które bardzo utrudniają nam życie. Dzisiejsze Państwo wtrąca się do wszystkiego, coraz bardziej nas zniewala. Wszelkie restrykcje na to, co i od kogo możemy kupować, co i komu możemy sprzedawać, na jakich warunkach możemy tych transakcji dokonać, kogo wolno nam wynająć i dla kogo wolno nam pracować, gdzie możemy mieszkać i co w końcu możemy jeść i pić…..
- Państwo ZABIERA nam ok. 80% zarobionych pieniędzy. (link) System podatkowy w Polsce jest bardzo skomplikowany, bazuje na kilkukrotnym opodatkowaniu tych samych, raz zarobionych pieniędzy. Sprzyja korupcji (od łapówki nie płaci się ZUS-u ani dochodowego), publiczne pieniądze są rozkradane i marnowane: jeżeli Państwo daje mi 100 zł, to musi zabrać 140 zł, by opłacić urzędnika co zabierze i drugiego co da. Przykładem niech będzie „darmowa” szkoła (czy służba zdrowia), która w socjalistycznym ustroju jest dużo droższa (i gorsza) niż szkoła prywatna, bo musimy opłacać ministerstwa, kuratoria i innych pośredników z całą masą urzędników.
- Przez wysokie podatki towary w sklepach i usługi są drogie, mniej konkurencyjne i nie stać nas na nie. Przez to maleje wielkość obrotów – co przekłada się na zmniejszenie miejsc pracy i większe bezrobocie. Kółko się zamyka…… My natomiast musimy pracować na kilka etatów by móc „związać koniec z końcem”.
- Każemy za prace (dochodowy) a nagradzamy za niepracowanie, dlatego ludzie przestają pracować. Wolą brać zasiłki i pracować na czarno.
- Słaba koniunktura gospodarcza powoduje, iż omijają nas inwestorzy z bogatych stron świata. Radykalnie spada liczba firm zakładanych przez Polaków, a liczba upadłych firm rośnie. Dalej wzrasta bezrobocie.
- Do tego wszystkiego dochodzi nadciągający niż demograficzny.
Koniec III Rzeczpospolitej jest już widoczny gołym okiem i jak się zanosi wybory tego nie zmienią. Stan naszego Państwa jest podobny do wraku Tu-154 M, gdzie po 20 latach demokracji i „wolności” w Polsce śp. prezydent Kaczyński latał 40 letnim sowieckim samolotem, a prezydent Komorowski o mały włos nie poleciał do USA bo nie miał czym…. To najlepiej świadczy o tym w jakim państwie żyjemy. Pomyślcie, skoro to państwo nie jest w stanie zabezpieczyć bezpieczeństwa najważniejszej osobie w kraju, to czy może nam zapewnić bezpieczeństwo? Czy w perspektywie bankructwa możemy liczyć na godny byt?
Na koniec iskierka nadziei, na naszej scenie politycznej jest i będzie jeden wyjątek: NOWA PRAWICA Janusza Korwina Mikke. Im nie chodzi o wejście do tego chorego socjalistycznego systemu, im chodzi o jego OBALENIE. Ich prawicowe poglądy dotyczące gospodarki idą w parze z chęcią budowania Państwa na etyce chrześcijańskiej, co dla mnie jest gwarantem najlepszego wyboru.
Jak mówi Janusz Korwin Mikke: zmiana świń przy korycie nic nie da, KORYTO TRZEBA ZLIKWIDOWAĆ.
W Parlamencie Europejskim
Posłuchajcie co powiedział Nigel Farage po wystąpieniu Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim, Strasburg – 06 lipiec 2011.
To jeszcze na deser:
Bajka o koniku polnym i mrówce
Doskonała ilustracja działania dzisiejszego euro-socjalizmu: „społecznej gospodarki wolno-rynkowej” i „sprawiedliwości społecznej”:
Własność prywatna
Człowiek, wyposażony w rozum i wolną wolę, z natury dąży do zdobywania wszystkiego, co służy jego dobru. Nikt nie dysponuje cudzymi pieniędzmi tak rozważnie, jak dysponuje się własnymi. Prywatne jest lepsze, bo ma konkretnego właściciela, który o swoją własność będzie dbał. Jeśli zaś nie zadba, to zbankrutuje i jest to normalne. Natomiast o państwowe zakłady, czyli własność podatników, nikt specjalnie nie dba ‐ ani politycy, ani wybrani przez nich zarządcy. W „państwowych” instytucjach świadczone usługi są świadczone na niskim poziomie. Dlatego uważam własność prywatną za najlepszą formę własności.
W świetle katolickiej doktryny społecznej własność prywatna zawsze była uważana za najlepszą formę własności. Znajduje to wyraz w nauce wielu doktorów kościoła, poniżej kilka przykładów:
św. Paweł Apostoł: ”Kto nie chce pracować, niech też nie je.”
św. Tomasz z Akwinu: „Każdy bardziej troszczy się o to, co należy do niego, niż o to, co jest wspólną własnością wszystkich albo grupy ludzi.”
Papież Leon XIII w swej encyklice Libertas aprobował wyłącznie własność prywatną, traktując jednocześnie własność wspólną jako sprzeciwiającą się prawu natury.
Papież Jan XXIII zauważa, iż likwidacja własności prywatnej miałaby być pogwałceniem prawa boskiego i naturalnego.
Jan Paweł II w encyklice Centesimus Annus stwierdza, iż własność prywatna, mająca najbardziej osobowy charakter jest podstawą „dla autonomii i rozwoju osoby.”
Czyż Bóg nie obdarował nas wolną wolą? Jeżeli człowiek może dowolnie kierować swoim postępowaniem, to tym bardziej może dowolnie gospodarować swoją własnością.
Jeżeli ktoś bardziej chce zgłębić temat własności prywatnej w świetle nauczania Kościoła, polecam rozważania Michała Wojciechowskiego „Własność prywatna w Biblii”.
NIE! dla „Bandy Czworga”
Na kilku forach posługuję się wyrażeniem Janusza Korwina Mikke: NIE! dla „Bandy Czworga” i obserwuję oburzenie wielu osób, zarzucających mi „wykrzykiwanie poglądów” i tzw. „trolling”. Zapewne poprawność polityczna w modzie, ale…PRAWDA jest radykalna i kontrowersyjna. Jeżeli ktoś mówi prosto w oczy, że obecne elity polityczne doprowadzają do zrujnowania Polski, że szerzy się kradzież publicznych pieniędzy i korupcja – to to jest kontrowersyjne……
System socjalistyczny, który od wielu lat buduje „Banda Czworga” – czyli PiS, PO, PSL i SLD prowadzi nasz kraj do bankructwa.
Polska jest zadłużona na 865 miliardów zł co daje na 1 statystyczną osobę 23 tys. długu. Co sekundę dług publiczny powiększa się o 6 tys. zł. Do tego ledwo dysząca gospodarka, bieda, brak wolności, ogromna rozrastająca się ciągle biurokracja. Scenariusz Grecji czy Argentyny zbliża się wielkimi krokami. Rząd pana premiera Tuska wziął pieniądze z funduszu rezerwy demograficznej, czyli pieniądze odłożone na czarną godzinę, które nie powinny być używane do łatania budżetowych wydatków. Nie sądzicie Państwo, że zabieranie tych pieniędzy to Alarm!?
Dalej, system socjalistyczny zmusza nas do pracy na kilka etatów by móc „związać koniec z końcem”. Nie mamy czasu na życie rodzinne, żyjemy w ciągłym pośpiechu. System zachęca do pracy „na czarno”. Przez tak wysokie podatki towary w sklepach i usługi są drogie (paliwo w Polsce najdroższe na świecie), mniej konkurencyjne. Nie stać nas na towary i usługi, ale również i na dzieci. Przez to maleje wielkość obrotów – co przekłada się na zmniejszenie miejsc pracy i większe bezrobocie.
PODATKI W POLSCE (2011)
System podatkowy w Polsce jest bardzo skomplikowany, bazuje na kilkukrotnym opodatkowaniu tych samych, raz zarobionych pieniędzy. Sprzyja korupcji (od łapówki nie płaci się ZUS-u ani dochodowego). Ok. 80% zarobionych pieniędzy oddajemy państwu.
A skąd te 80%?:
DOCHODOWY PIT: 18,32%
Składka zdrowotna NFZ: (jej część, której nie możemy odliczyć od dochodowego) 1,25%
W rzeczywistości płacimy go więcej, gdyż jest ukryty jeszcze w cenach nabywanych towarów i usług.
VAT: nie płaci go przedsiębiorca, tylko zawsze KONSUMENT, nie tylko w sklepie, ale również w rachunkach (prąd, gaz, inne usługi) najczęściej wynosi 23% (na część artykułów jest niższy).
Uśredniając, VAT wynosi 15% (wynik z podzielenia kwoty VAT do podstawy PIT)
CŁO: na niektóre towary jest wysokie, na inne nie ma go wcale. Cło płacimy za towary sprowadzone spoza UE (w tym paliwa). Stawka od 1,7% do 6,0%. Płaci go oczywiście KONSUMENT – jest ukryty w cenach netto towarów. Po oszacowaniu liczymy 3%
AKCYZA: nakładana przez Rząd, podobnie jak cło, ukryta jest w cenach netto towarów (alkohole, papierosy, paliwa). Po oszacowaniu liczymy 3%
INFLACJA: czyli spadek wartości pieniądza, średnio szacujemy na 3%
ZUS: jest tak skonstruowany, że część płaci pracodawca, a część pracownik. Ale przecież wiadomo, ze w praktyce to pracownik musi zarobić na to, co zapłaci za niego pracodawca. Składka jest przymusowa, a ZUS jest bankrutem! Wnioski należy wyciągnąć samemu.
Kwoty ZUS są nam odbierane przed naliczeniem podatku PIT, więc ich podstawa naliczenia jest jeszcze wyższa – tzw. ubruttowiona.
19,52% – ubezpieczenie emerytalne
6% - ubezp. rentowe
2,45% – ubezp. chorobowe
1,67% – ubezp. wypadkowe
2,45% – Fundusz Pracy
0,1% - FGŚP
RAZEM: 32,19% – i to przed naliczeniem PIT
INNE: Koncesje, kary nakładane na kluczowych operatorów (np. TPSA), przez co drożeją ich usługi. Szacujemy na 3%
SUMUJEMY (choć zapewnie coś pominęłam):
18, 32% PIT
1,25% Składka zdrowotna NFZ
15% VAT
3% CŁO
3% AKCYZA
3% INFLACJA
32,19% ZUS
3% INNE
———————————————————
78,76% SUMA
Dokładne wyjaśnienie wyliczeń znajduje się tutaj:
Gdyby lewaccy politycy wprowadzili uczciwie jeden podatek 80 % - nikt by ich nie dopuścił do rządzenia. A tak, przy różnych metodach opodatkowania tworzy się wiele „ciepłych posad” do ich pobierania i nie mniej „ciepłych posad” do ich rozdawania.
Tak mamy dziś, a jak powinno być – o tym niebawem.
Na zakończenie przydługiego wpisu przypominam piosenkę o długu publicznym:
Janusz Korwin Mikke w Kielcach
W sobotę (20 sierpnia 2011) uczestniczyłam w spotkaniu z p. Januszem Korwinem Mikke, liderem Nowej Prawicy – jedynej konserwatywnej i prawicowej partii w Polsce. Od dłuższego czasu obserwuję jego poglądy i wiem, że to o czym mówi, to jedyny, LOGICZNY program naprawy dla naszego państwa.
Zapowiedź fotograficzna ze spotkania:

Więcej zdjęć na BLOGU mojego Tomeczka.
A tutaj video-relacja ze spotkania z p. Januszem Mikke, poprzedzona wystąpieniem p. Wojtka Zarzyckiego:
Słynny „Niemagister” jedynką na liście Nowej Prawicy! Przeczytaj jego nieprawdopobny życiorys.
Wojciech Zarzycki – słynny „Niemagister” ze Staszowa ma być „jedynką” na świętokrzyskiej liście kandydatów do Sejmu z Kongresu Nowej Prawicy. W sobotę w Kielcach odbyła się konwencja wyborcza tego ugrupowania z udziałem lidera Janusza Korwina-Mikke.
Na sobotnie spotkanie z jednym z najbardziej charyzmatycznych polskich polityków, do sali konferencyjnej w Hotelu Kongresowym przy Alei Solidarności w Kielcach przybyło grubo ponad sto osób. – Dziwię się, że Was tylu przyszło. Szczerze mówiąc myślałem, że będzie góra 30 osób, a tu taka niespodzianka – mówił Mikke.
Oprócz niego, w konwencji udział wzięli Piotr Adamczyk – prezes Nowej Prawicy w regionie świętokrzyskim, a także piątka niepotwierdzonych jeszcze oficjalnie kandydatów partii do sejmu z list regionu świętokrzyskiego: Dawid Lewicki, Agata Banasik, Michał Łosiak, Kornel Kasprzak i Wojciech Zarzycki. Ten ostatni, znany nauczyciel ze Staszowa przymierzany jest jako „jedynka” do list z regionu Świętokrzyskiego. To byłaby wielka sensacja – staszowski „Niemagister” zasłynął swoimi wystąpieniami w całej Polsce. Ciekawe jak jego popularność przełoży się na wynik w wyborach. Ich ostateczny kształt po-znamy w poniedziałek, bo zatwierdzeniu kandydatów przez władze partii w Warszawie.
Życiorys Wojtka Zarzyckiego jest niezwykle barwny. Swego czasu był na ustach całej Polski, wystąpił w programie Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny „MdM”. Zasłynął z najdłużej prowadzonej głodówki przeciwko głupocie, z przerwą od godziny 12 do 13 na obiad i wieczorną medytację. Protestował na staszowskim Rynku, na plaży w Golejowie. To także twórca nowej skali ocen, którą chciał wprowadzić w szkole. Miała ona wyglądać następująco: 1 – bardzo dobry, aczkolwiek ręce i nogi opadają, 2 – bardzo dobry, aczkolwiek mizerny, 3 – bardzo dobry, aczkolwiek nie beznadziejny , 4 – genialny, 5 – szalony, 6 – cudowny. Proponował również, aby ocenę semestralną i końcową ustalał uczeń bądź inna kompetentna osoba, jak matka, babcia, dziadek, narzeczona lub każdy, kto umie czytać i pisać.
Wojciech Zarzycki już jako licealista był zawsze w czołówce, wśród najlepszych. Nic więc dziwnego, że bez problemu dostał się na matematykę na Uniwersytet Warszawski. Tu również był wśród prymusów. „Niemagister” wyszedł później. Jak twierdzi, „nie zrobił tytułu, ponieważ widział w życiu tylu idiotów obdarzonych tytułami, że nie chce mieć z taką bandą nic wspólnego”.
Po studiach podjął pracę w Liceum Ogólnokształcącym w Staszowie, gdzie uczył matematyki i informatyki. Zasłynął z nietypowych metod nauczania. W trakcie lekcji za pomocą rysunków, malując na tablicy pieski oraz kotki, wyjaśniał uczniom podstawy przedmiotów ścisłych. Na zajęcia przychodził przebrany raz za płetwonurka, innym razem za żołnierza radzieckiego, czasem kazał się nosić uczniom na krześle po korytarzu. Jego ulubioną maskotką, z którą nigdy się nie rozstawał, był pluszowy Alf. Wprowadził własny system ocen – stawiał siódemki, ósemki, dziewiątki, a nawet „koziołki-matołki”. Przed ośmioma laty został zwolniony, jak podano „ze względu na brak kwalifikacji do nauczania jakiegokolwiek przedmiotu”. Kiedy odszedł ze szkoły, rozpoczął słynne głodówki.
Dzisiaj utrzymuje się głównie z udzielania korepetycji. Na jego temat krąży wiele opinii. Niektórzy na jego widok pukają się w głowę i mówią: „Wariat”. Inni wysyłają do niego swoje dzieci na prywatne lekcje, bo jak mówią któż, jak nie Wojtek, lepiej wytłumaczy matematykę czy informatykę. Zapisy na „korki” trzeba składać z wyprzedzeniem, bo „Niemagister” ma czas wypełniony po brzegi. Z jego wykładów korzystają także studenci między innymi krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej czy kieleckiego Uniwersytetu , którzy specjalnie urywają się z zajęć, żeby przyjechać do Staszowa.
„Niemagister” to także fundator licznych nagród dla staszowskiego liceum, które niegdyś kończył i z którego został wyrzucony.
Przez ostatnie półtora roku prowadził świetlicę w budynku Liceum Ogólnokształcącego imienia Wyszyńskiego. Po publikację o jego działalności między innymi w Echu Dnia, zabroniono mu i jego wolontariuszom działania na ternie szkoły. Świetlicę Hades przeniesiono do baru a następnie do jednego z budynków przy Pałacu Łazienkowskim w Staszowie.
Eksmisja świetlicy z LO Wyszyńskiego:
Ku wolności

Od wielu lat usiłuję żyć wg. podstawowej zasady Prawa Rzymskiego: „Volenti non fit iniuria” („Chcącemu nie dzieje się krzywda”). Ale czy w Polsce jest to możliwe?
Pan Bóg dał człowiekowi tylko 10 przykazań i całkowitą wolność w ich wypełnianiu. Każdy sam ponosi (bądź w przyszłości poniesie) konsekwencje ich nieprzestrzegania.
Podobnie w państwie dobrze rządzonym przepisów prawnych powinno być niewiele, a te które będą, powinny być przestrzegane. Człowiek nie może być karany za to co przy sobie nosi, co spożywa, za niezapięte pasy… itd.
W człowieka trzeba uwierzyć. Dlaczego nie mogę sama decydować gdzie się leczyć, jak zadbać o emeryturę, czego i jak mają się uczyć moje dzieci? Niestety dzisiejsze państwo traktuje mnie jak dziecko, które samo sobie nie poradzi, a za państwową przymusową „pomoc i opiekę” zabiera mi co miesiąc grube pieniądze (ZUS, NFZ, podatek dochodowy, VAT, akcyza, cło – ok. 85 % zarobków). Ja nie chcę usług państwa, na których koszt i jakość nie mam wpływu.
Chcę żyć w państwie normalnym – państwie prawa, niskich podatków, wolności gospodarczej i osobistej oraz silnej rodziny. XX wieczny eksperyment socjalistyczny się nie sprawdził. Ludzie PO, PiS, SLD i PSL (banda czworga!) ciągną Polskę na skraj przepaści.




